Metoda Patricii Franckhauser na odnalezienie zaginionego kota
- Nocod zmierzchu
- 5 mingłośnego nawoływania
- 20 do 30 minprzerwy między nawoływaniami
- 10 wieczorówminimum, jeśli trzeba
Zaginiony kot się ukrywa
Stosuję tę metodę od ponad 20 lat praktyki w terenie. Ponieważ obecnie jestem wolontariuszką odpowiedzialną za ochronę zwierząt, postanowiłam się nią z Tobą podzielić. Mam nadzieję, że to wyjaśnienie pozostanie w sieci jak najdłużej, ponieważ bardzo pomoże osobom, które zgubiły kota lub kociaka.
Niezależnie od tego, czy kot zaginął w pobliżu domu, czy gdzie indziej, jego reakcją będzie natychmiastowe ukrycie się, zwłaszcza jeśli nie zna okolicy, w której się właśnie zgubił. Jeśli ją zna, może być tak samo po szoku, bólu, dużym strachu lub zaczynającej się chorobie, która go osłabia, wywołuje gorączkę, zaburza słuch, wzrok itp.
Metoda jest prosta: wołaj go każdego wieczoru
- O zmierzchu wołaj go bardzo głośno i wyraźnie.
- Wołaj go przez pełne 5 minut, co kwadrans lub co dwadzieścia minut (co pół godziny w ostateczności).
- Kontynuuj przez co najmniej 3 godziny łącznie, czyli co najmniej 6 razy w ciągu wieczoru, częściej, jeśli chcesz.
- Powtarzaj to każdego wieczoru przez około dziesięć dni, jeśli będzie trzeba.
Osobiście wołam co dwadzieścia minut, przez pełne 5 minut. Rób to spokojnie, ale mocnym głosem (trudno, sąsiedzi: do 22:00 nie ma zakłócania ciszy nocnej), od zmierzchu do kilku godzin później. Wołaj go „bez wytchnienia”.
Co się stanie
- Pierwsza noc: kot usłyszy Cię, ale się nie ruszy.
- Druga noc: zlokalizuje Cię i zorientuje się, skąd dochodzi Twój głos. Spróbuje wtedy się zbliżyć, gdy tylko zrozumie, że może oprzeć się na Twoim głosie, aby się zorientować i wrócić.
- Potem: wyruszy w swoją najdłuższą wędrówkę. Jeśli jest ranny lub osłabiony, będzie mu trudno, ale wróci nawet na 3 łapach!
Musisz być wytrwały, aby nabrał zaufania. Mógł stracić kilka kilogramów i głos. Zazwyczaj przebywa w promieniu 250–300 metrów od miejsca, z którego uciekł, a usłyszy Cię nawet z większej odległości, bo nocą głos niesie się daleko. Nie bój się głośno wołać go po imieniu.
Dlaczego to działa?
Po prostu dlatego, że kot żyje w świecie znanych zapachów i dźwięków. Jeśli się zgubi lub jeśli po szoku albo z innego powodu przestaje dobrze widzieć, nie odnajduje swoich zapachów i punktów orientacyjnych i się gubi, czasem nawet 50 metrów od domu lub bliżej. Może wpaść w panikę i zaszyć się w kącie: w piwnicy, w stosie drewna, pod zderzakiem samochodu.
Działa po miesiącu nieobecności, tak samo jak po kilku miesiącach czy roku, jeśli kot rozpoznaje Twój głos. Najważniejsze, aby było to powtarzalne, o stałych porach, w nocy i trwało wystarczająco długo, by kot Cię usłyszał i zrozumiał, że dźwięki będą się powtarzać każdego wieczoru.
Pewien pan z mojej wsi odnalazł swojego kota po 5 miesiącach zaginięcia, to nasz obecny rekord. Wrócił bardzo osłabiony, ale wrócił.
Przeprowadzasz się?
Kot potrzebuje „kilku miesięcy”, aby oswoić nowe otoczenie. Nie „wypuszcza się kota” do nowego ogrodu zaraz po przyjeździe: czeka się co najmniej półtora do 3 miesięcy, a jeśli można, dłużej, zanim się go wypuści.
Przy okazji nie zapomnij zaszczepić go, wysterylizować, a przede wszystkim oznakować (tatuaż lub mikroczip), zanim go wypuścisz.
Nie trać nadziei
Chcę zakończyć nadzieją, bo trzeba mieć odwagę: tam w nocy Twój kot ma nadzieję, że go znajdziesz, czeka na Ciebie. Prawdopodobnie nie jest jeszcze za późno, nawet po sześciu miesiącach czy roku. Może go dokarmiać sąsiadka lub sąsiad, który nie wie, że to Twój kot.
Kot widzi słabo, a zwłaszcza dość niewyraźnie dalej niż 6 metrów. Nie rozróżnia tych samych kolorów co my i porusza się w świecie względnie szarych tonów i zapachów, stąd łatwo się gubi, i to często niedaleko domu.
Ta technika jest bardzo niezawodna i działa naprawdę bardzo dobrze. Będzie Cię kosztować 5 minut życia co dwadzieścia minut, kilka wieczorów w życiu, a odnajdziesz swojego kochanego towarzysza zagubionego w nocy, który musi być przerażony. Wiele osób w mojej wsi z niej skorzystało. Nie oczekuj go koniecznie pierwszego czy drugiego wieczoru: bądź wytrwały, co najmniej dziesięć dni.
Jeśli masz odrobinę cierpliwości, dużo miłości, dobry, donośny głos, nie boisz się wołać w noc i masz trochę szczęścia, odnajdziesz swojego kota…
Nic na tym nie zyskuję, poza tym, że pomagam Ci odnaleźć kota, a to jest szczęście!
— Patricia Franckhauser